dlaczego?

zaprzestałam pisania bo jestem zbyt pogubiona w tym wszystkim…
Za dużo doradców i osób, które „chcą pomóc” a jednocześnie nie wiem komu wierzyć. komu ufać…jeden- w sumie wiarygodny mówi: „załóżmy ortezy. dzięki temu Jadźka ruszy, już czas”. Kolejny, podobnie doświadczony:”nie zakładajmy ortez, dajmy jej czas. niech zacznie działać swoimi mięśniami, nie pozwalacie jej samodzielnie dojrzeć”. I bądź tu mądry, wybierz sam…Sa dwie szkoły- obie mają sukcesy. Jedna starsza druga nowa. Która ma rację? Postanowiłam sprawdzić na Jagody skórze…tylko ona ma mało czasu! Mózg człowieka w największym stopniu rozwija się do trzeciego roku życia. Mam na niej prowadzić eksperymenty a potem żałować, że jednak nie posłuchałam? Gubię się w tym wszystkim- wypróbowałam tysiąc metod: i bobath i vojta i czaszkowo krzyżowa i hipoterapia i basen i turnusy i bla bla i mam czasem wrażenie, że organizm Jagody nie daje rady i sam sobie stopniuje…Jak już jest dość to nagle pojawia się jakaś infekcja i mamy przerwę…
Ostatnia diagnoza Jagody- nie będzie nigdy chodzić, tylko wózek i to elektryczny bo manualnemu nie da rady. Zajebista diagnoza nie ma co…Po co takie diagnozy stawiają lekarze? Nie wiem i nigdy się nie dowiem. Mam tylko nadzieję, że nie jest prawdziwa! A my w brew wszystkiemu nadal walczymy. Ostatnio turnus w „Dzielnym misiu”/ Teraz zapalenie oskrzeli więc przerwa. Potem znów intensywnie. Jagoda zaczęła kroczyć. Trzymana pod pachami ale to już coś, bo wcześniej nie wiedziała, że ma nogi. Czy to zasługa ortez czy też dojrzał układ nerwowy?

5 Komentarze

  1. Do czwartego włącznie wg najnowszych badań, jeśli Was to cokolwiek pocieszy.
    Dylemat ogromny, też bym nie wiedział co wybrać i bał się, że wybieram błędnie. Ale to, co napisałaś o próbach chodzenia Jagódki brzmi pozytywnie.
    Trzymam za Wasze postępy!

  2. lekarz jakis czy co? Skąd możesz wiedzieć czy „diagnoza” jest czy była trafna? Masz wyniki badań córki mojej?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.